Dom rodzinny odziedziczony przez kilku spadkobierców
Rozwiązywanie sporów

Jeden ze spadkobierców nie chce sprzedać — co możesz zrobić?

Chcesz sprzedać nieruchomość po spadku, ale jeden ze współwłaścicieli odmawia. Nie jesteś bez wyjścia — poniżej trzy drogi, ich realne koszty i terminy oraz to, co możesz zrobić już dziś.

Nie możesz zmusić współwłaściciela do sprzedaży całości — ale możesz sprzedać swój udział samodzielnie (art. 198 KC) lub złożyć wniosek do sądu o zniesienie współwłasności.

Twoje trzy opcje prawne

1. Sprzedaż własnego udziału — najszybsza opcja

Na podstawie art. 198 KC możesz sprzedać swój udział bez niczyjej zgody. Średnio 7 dni od pierwszego kontaktu do aktu notarialnego, gdy dokumenty są kompletne. Cena będzie niższa niż ułamek wartości całej nieruchomości, ale nie kontynuujesz konfliktu i nie czekasz na sąd.

2. Sądowe zniesienie współwłasności

Wniosek do sądu rejonowego właściwego dla położenia nieruchomości. Sąd może przyznać nieruchomość jednej osobie ze spłatą pozostałych albo zarządzić sprzedaż licytacyjną. Czas: 2–6 lat przy sprawie spornej. Opłata: 1000 zł (300 zł przy zgodnym projekcie) plus biegły. Jak przebiega to postępowanie krok po kroku.

3. Mediacja i negocjacje

Mediator pomaga dojść do porozumienia poza salą sądową. Koszt: zwykle 150–300 zł za sesję. Ma sens wtedy, gdy blokada wynika z nieporozumień, obaw podatkowych albo emocji — a nie z wyrachowanej gry na czas.

Dlaczego współwłaściciel blokuje sprzedaż?

Zanim wybierzesz drogę, warto ustalić przyczynę odmowy. Od niej zależy, czy rozmowa ma jeszcze sens, czy trzeba działać samodzielnie.

Przywiązanie emocjonalne

Dom rodzinny bywa ostatnim, co zostało po rodzicach. Tu zwykle pomaga czas albo mediacja, nie argumenty finansowe.

Strach przed podatkiem

Obawa przed 19% PIT często okazuje się bezpodstawna — przy dziedziczeniu pięć lat liczy się od nabycia przez spadkodawcę. Sprawdź regułę 5 lat.

Konflikt rodzinny

Nieruchomość staje się polem bitwy o zupełnie inne sprawy sprzed lat. Nieruchomość jest wtedy pretekstem, nie przedmiotem sporu.

Zamieszkanie w nieruchomości

Współwłaściciel po prostu nie ma dokąd się wyprowadzić. Bywa, że pomaga ugoda z odroczonym terminem wydania.

Nierealne oczekiwania cenowe

Blokada nie dotyczy sprzedaży jako takiej, tylko kwoty. Operat rzeczoznawcy potrafi tę rozmowę zakończyć.

Gra na czas

Osoba korzystająca z nieruchomości za darmo nie ma powodu się spieszyć. Tu rozmowy zwykle nie dają nic.

Chcesz sprzedać udział bez czekania na zgodę?

Skupujemy udziały również w sytuacjach spornych, a jeśli sami nie zdecydujemy się na zakup, bezpłatnie znajdziemy kupca spośród współpracujących z nami inwestorów. Wycena w 24 h robocze, bez zobowiązań.

Bezpłatna wycena →

Czego nie możesz zrobić — i co możesz zamiast tego

Zacznijmy od rzeczy, która oszczędzi Ci miesięcy jałowych rozmów. Sprzedaż całej nieruchomości to czynność przekraczająca zwykły zarząd i zgodnie z art. 199 Kodeksu cywilnego (otwiera się w nowej karcie) wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli. Jeden podpis, którego brakuje, wystarczy, żeby transakcja nie doszła do skutku — niezależnie od tego, ilu współwłaścicieli jest za.

Ten sam przepis daje jednak współwłaścicielom dysponującym łącznie co najmniej połową udziałów prawo wystąpienia do sądu o rozstrzygnięcie. W praktyce sądy niechętnie zastępują tą drogą zgodę na sprzedaż całej nieruchomości, uznając, że właściwym trybem jest zniesienie współwłasności. Warto o tym wiedzieć, ale nie warto na tym budować planu.

Nie zadziała

Zmuszenie do podpisu

  • Nikt nie nakaże współwłaścicielowi podpisać aktu sprzedaży całości
  • Większość udziałów sama z siebie nie przełamuje sprzeciwu
  • Nie ma trybu „wykupu na siłę” od współwłaściciela poza postępowaniem sądowym

Zadziała

Rozporządzenie swoim udziałem

  • Swój udział sprzedajesz sam, bez zgody pozostałych (art. 198 KC)
  • Sąd może znieść współwłasność wbrew woli jednego z współwłaścicieli
  • Możesz żądać rozliczenia korzystania z nieruchomości ponad udział

Ścieżka krok po kroku, gdy jeden spadkobierca blokuje

Kolejność ma znaczenie. Każdy krok albo odblokowuje sprawę, albo dostarcza informacji potrzebnej do następnego — i żaden nie zamyka Ci drogi do pozostałych.

1

Sprawdź, czy postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone

Bez aktu poświadczenia dziedziczenia od notariusza albo sądowego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku nie sprzedasz niczego i nie ruszysz z żadnym wnioskiem. To najczęstsza przyczyna, dla której sprawa stoi w miejscu od lat. Opłata sądowa od wniosku o stwierdzenie nabycia spadku wynosi 100 zł.

2

Ustal formę własności i stan księgi wieczystej

Od formy własności zależy, czy sprzedaż udziału przebiegnie swobodnie, czy w grę wejdzie prawo pierwokupu. Przy okazji sprawdzasz obciążenia: hipoteki, wpisy egzekucyjne, roszczenia. To te dane decydują o wycenie.

3

Ustal, ile osób realnie blokuje i dlaczego

Czy odmawia jedna osoba, czy dwie? Czy chodzi o cenę, o emocje, czy o to, że ktoś mieszka w nieruchomości za darmo? Odpowiedź przesądza, czy warto inwestować czas w rozmowę.

4

Złóż pisemną propozycję z konkretną kwotą

Ustne „sprzedajmy to wreszcie” nie jest propozycją. Konkretna oferta na piśmie — z ceną, terminem i wskazaniem, co dzieje się przy braku odpowiedzi — zmienia dynamikę rozmowy i przyda się później w sądzie jako dowód prób polubownego załatwienia sprawy.

5

Rozważ mediację, jeśli przyczyną są emocje

Mediator kosztuje ułamek tego, co postępowanie sądowe, i działa w tygodniach, nie w latach. Ma sens tam, gdzie blokada wynika z nieporozumienia albo obawy — i nie ma sensu tam, gdzie ktoś świadomie gra na czas.

6

Wybierz: wniosek do sądu albo sprzedaż udziału

Jeśli zależy Ci na całej nieruchomości i masz kilka lat cierpliwości — dział spadku ze zniesieniem współwłasności. Jeśli chcesz zamknąć temat i odzyskać pieniądze — sprzedaż udziału. Te drogi się nie wykluczają: udział możesz sprzedać także w trakcie toczącej się sprawy sądowej.

Nie masz dokumentów spadkowych? W sprawach, które do nas trafiają, brak stwierdzenia nabycia spadku jest regułą, nie wyjątkiem — bywa, że od śmierci spadkodawcy minęło kilkanaście lat i nikt nie ruszył papierów. Te zaległe formalności bierzemy na siebie. Więcej: postępowanie spadkowe i dokumenty do spadku.

Sprzedaż własnego udziału — wyjście z patu bez sądu

To jedyna droga, która nie wymaga niczyjej współpracy. Art. 198 Kodeksu cywilnego traktuje Twój udział jako wartość majątkową, o której decydujesz samodzielnie — możesz ją sprzedać, darować albo obciążyć. Zgoda pozostałych współwłaścicieli nie jest do tego potrzebna, nie musisz ich też uprzedzać o transakcji.

Reszta zależy od jednego pytania, które ma sens wyłącznie przy mieszkaniach.

Dom lub działka

Nie ma czego sprawdzać

Przy budynku i gruncie występuje wyłącznie własność nieruchomości. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu odnosi się — jak sama nazwa wskazuje — do lokali, więc przy domu ani działce w ogóle nie powstaje. Pytanie o pierwokup nie ma tu zastosowania: podpisujesz akt, nikogo nie pytając i nikogo nie zawiadamiając.

Mieszkanie

Zależy od formy własności

Mieszkanie funkcjonuje w dwóch wariantach. Odrębna własność (nazywana potocznie pełną) zachowuje się dokładnie jak dom czy działka — sprzedaż bez pierwokupu. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu rządzi się własnymi regułami: pierwokup przysługuje współwłaścicielom, a droga do transakcji jest dłuższa. Takich udziałów nie odrzucamy — odkupujemy je, tylko innym trybem.

Jeżeli dział spadku jeszcze się nie odbył

Dochodzi wtedy art. 1036 KC (otwiera się w nowej karcie). Zgoda pozostałych spadkobierców nadal nie warunkuje ważności sprzedaży, ale przepis daje im ochronę na przyszłość: gdyby dział spadku miał naruszyć ich uprawnienia, sąd może orzec, że wobec nich transakcja jest w tej części bezskuteczna.

Praktyczny wniosek jest jeden — to ryzyko wycenia się przed podpisaniem, nie po. Analizujemy je na etapie dokumentów i dobieramy wariant, w którym w ogóle nie powstaje. Bywa, że najrozsądniej najpierw przeprowadzić dział spadku; wtedy zajmujemy się tym za Ciebie.

Cena udziału jest z reguły niższa niż odpowiadający mu ułamek wartości całej nieruchomości — kupujący nabywa bowiem współwłasność z obcymi ludźmi, a nie mieszkanie do zamieszkania, i nie dostanie na to kredytu. Szczegółowo opisaliśmy to w poradniku udział w nieruchomości oraz na stronie sprzedaj udział.

Opowiedz nam o swojej sytuacji

Powiemy wprost, czy jesteśmy w stanie pomóc i w jakiej perspektywie czasowej. Wycena jest bezpłatna także wtedy, gdy ostatecznie zrezygnujesz ze sprzedaży.

Dlaczego my

  • 🏛 Licencjonowany pośrednik w obrocie nieruchomościami
  • ⚖️ Uprawnienia kuratora spadków nieobjętych — certyfikat nr 315
  • 📋 Uprawnienia zarządcy sądowego nieruchomości

Polska Organizacja Pomocy Spadkobiercom to marka handlowa firmy 1000 MIAST Tomasz Wilkosz z siedzibą w Szczecinie. Skupujemy udziały w nieruchomościach w całej Polsce.

Zniesienie współwłasności przez sąd — ile trwa, ile kosztuje, jak się kończy

To droga dla osób, którym zależy na całej nieruchomości albo na definitywnym zakończeniu współwłasności. Nikt nie musi się na nią zgadzać — sąd może znieść współwłasność wbrew woli jednego z współwłaścicieli. Trzeba tylko wiedzieć, na co się piszesz.

Jeśli dział spadku nie został jeszcze przeprowadzony, właściwym wnioskiem jest dział spadku — ewentualnie połączony ze zniesieniem współwłasności, gdy nieruchomość ma także współwłaścicieli spoza kręgu spadkobierców.

Trzy sposoby, na jakie sąd może zakończyć sprawę

Podział fizyczny nieruchomości

Ustawowo preferowany (art. 211 KC (otwiera się w nowej karcie)), w praktyce rzadko możliwy. Mieszkania zwykle nie da się podzielić, dom czasem tak — jeśli można wydzielić samodzielne lokale. Działka poddaje się podziałowi najłatwiej, o ile pozwala na to plan miejscowy.

Przyznanie nieruchomości jednej osobie ze spłatą pozostałych

Najczęstsze rozstrzygnięcie przy mieszkaniach. Sąd przyznaje całość jednemu współwłaścicielowi i zasądza spłaty na rzecz reszty, według wartości ustalonej przez biegłego. Warunek praktyczny: ta osoba musi mieć zdolność do spłaty — sąd bada to, zanim orzeknie.

Sprzedaż licytacyjna i podział uzyskanej kwoty

Ostateczność, gdy pozostałe warianty odpadną (art. 212 § 2 KC (otwiera się w nowej karcie)). Nieruchomość sprzedaje komornik w trybie licytacji, a kwota dzieli się między współwłaścicieli proporcjonalnie do udziałów. Cena wywołania na pierwszej licytacji to trzy czwarte sumy oszacowania, na drugiej dwie trzecie — i nikt nie gwarantuje, że nabywca w ogóle się zgłosi.

Koszty i terminy — konkretne liczby

Opłaty sądowe i orientacyjne koszty postępowania o zniesienie współwłasności
Pozycja Kwota
Wniosek o zniesienie współwłasności1000 zł
Wniosek ze zgodnym projektem zniesienia współwłasności300 zł
Wniosek o dział spadku500 zł
Wniosek o dział spadku ze zgodnym projektem300 zł
Dział spadku połączony ze zniesieniem współwłasności1000 zł
To samo, przy zgodnym projekcie600 zł
Opinia biegłego rzeczoznawcy (orientacyjnie)1500–4000 zł
Wniosek o stwierdzenie nabycia spadku100 zł

Opłaty sądowe są stałe i wynikają z ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Koszty biegłego zależą od rodzaju i wartości nieruchomości — przy większych obiektach bywają wyższe. Jeśli zatrudnisz pełnomocnika, doliczasz jego wynagrodzenie.

Realny czas to najczęściej 2–6 lat przy sprawie spornej, licząc z ewentualną apelacją. Zgodny wniosek potrafi zamknąć się w kilka miesięcy. Największym pożeraczem czasu nie jest sam sąd, tylko dowody: opinia biegłego, zarzuty do niej, opinia uzupełniająca, a często jeszcze ustalanie kręgu spadkobierców.

Gdy nie masz kontaktu ze współwłaścicielem

To sytuacja częstsza, niż się wydaje — zwłaszcza gdy spadek otwarł się kilkanaście lat temu, a część rodziny wyjechała za granicę. Rodzeństwo ojca, o którym nikt nic nie wie. Kuzyn, który dziedziczy po zmarłym stryju. Osoba wpisana w księdze wieczystej, która nie żyje od dekady.

Brak kontaktu nie blokuje sprzedaży Twojego udziałuart. 198 KC (otwiera się w nowej karcie) nie wymaga udziału nikogo poza Tobą. Blokuje natomiast sprzedaż całej nieruchomości i komplikuje postępowanie sądowe. Prawo przewiduje na to konkretne narzędzia.

Kurator dla osoby nieznanej z miejsca pobytu

Gdy wiadomo, kto jest współwłaścicielem, ale nie wiadomo, gdzie przebywa, sąd ustanawia dla niego kuratora, który reprezentuje go w postępowaniu. Sprawa może się wtedy toczyć dalej.

Wezwanie spadkobierców przez ogłoszenie

Gdy nie wiadomo nawet, kto dziedziczy, sąd ogłasza wezwanie i wyznacza termin na zgłoszenie się spadkobierców. Wydłuża to postępowanie o kilka miesięcy, ale pozwala je zakończyć.

Kurator spadku nieobjętego

Gdy spadek pozostaje nieobjęty, a majątkiem nikt się nie zajmuje, sąd ustanawia kuratora, który zabezpiecza spadek i nim zarządza do czasu wyjaśnienia sytuacji.

To obszar, w którym pracujemy na co dzień. Tomasz Wilkosz posiada uprawnienia kuratora spadków nieobjętych (certyfikat nr 315) oraz uprawnienia zarządcy sądowego (certyfikat nr 469), a także licencję zawodową w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami (nr 28319). Sprawy z nieustalonym kręgiem spadkobierców nie są dla nas przeszkodą — są standardową częścią pracy.

Gdy współwłaściciel mieszka w nieruchomości i nie chce się wyprowadzić

To najtrudniejszy wariant blokady, bo osoba korzystająca z nieruchomości nie ponosi kosztów zwłoki — ponosisz je Ty. Zacznijmy od tego, czego zrobić nie można: współwłaściciela nie da się wyeksmitować na tej tylko podstawie, że mieszka w nieruchomości. Art. 206 KC daje mu prawo do współposiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej.

To jednak nie znaczy, że jesteś bezradny. Prawo do współposiadania przysługuje bowiem także Tobie — w takim zakresie, w jakim daje się pogodzić z korzystaniem przez pozostałych.

Roszczenie o dopuszczenie do współposiadania

Jeśli zostałeś odsunięty od korzystania z nieruchomości, możesz żądać dopuszczenia do współposiadania albo wystąpić do sądu o określenie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej — na przykład przez wydzielenie części do wyłącznego używania.

Rozliczenie korzystania ponad udział

Współwłaściciel korzystający z całej nieruchomości z wyłączeniem pozostałych może zostać zobowiązany do rozliczenia się z tego, co przypada im ponad ich udział. Orzecznictwo dopuszcza takie roszczenie; jego zasadność zależy od okoliczności konkretnej sprawy.

Koszty utrzymania dzielą się według udziałów

Zgodnie z art. 207 KC (otwiera się w nowej karcie) pożytki i przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do udziałów — i w tym samym stosunku ponoszą oni wydatki i ciężary. Oznacza to, że podatek od nieruchomości, czynsz do spółdzielni czy koszt niezbędnego remontu obciążają również osobę, która w nieruchomości nie mieszka. Działa to też w drugą stronę: jeśli to Ty pokrywasz te koszty za wszystkich, masz podstawę do żądania zwrotu odpowiedniej części.

Zajęta nieruchomość obniża wycenę udziału, ale nie wyklucza sprzedaży. Kupujemy udziały również w nieruchomościach zamieszkanych przez współwłaściciela lub osoby trzecie — oceniamy sytuację prawną i podajemy konkretną kwotę.

Ile realnie kosztuje czekanie na porozumienie

„Poczekamy, może się dogadają” brzmi jak decyzja neutralna. Nie jest — czekanie ma cenę, tylko rozłożoną w czasie i przez to niewidoczną. Warto ją policzyć, zanim odłożysz sprawę na kolejny rok.

Koszty bieżące

Podatek od nieruchomości, czynsz, media, ubezpieczenie — należne niezależnie od tego, czy ktoś tam mieszka. Przy pustym mieszkaniu to zwykle kilkaset złotych miesięcznie ponoszone bezterminowo.

Degradacja techniczna

Nieruchomość, której nikt nie remontuje, traci na wartości. Nieogrzewany dom traci szybciej. Po kilku latach sporu przedmiot sporu bywa wart wyraźnie mniej niż na starcie.

Rosnąca liczba współwłaścicieli

Każdy zgon w rodzinie mnoży krąg spadkobierców. Sprawa z trojgiem uczestników po dziesięciu latach potrafi mieć ich dwunastu — a każdy kolejny to dodatkowy adres do ustalenia i kolejne miesiące postępowania.

Zamrożony kapitał

Pieniądze uwięzione w udziale nie pracują. Nie spłacają kredytu, nie stanowią wkładu własnego, nie leżą na lokacie. Dla wielu osób to najdotkliwsza, choć najmniej widoczna pozycja na tej liście.

To nie jest argument za pośpiechem, tylko za świadomą decyzją. Czasem najlepszym wyborem naprawdę jest cierpliwość — na przykład gdy porozumienie jest o krok albo gdy nie minął jeszcze pięcioletni termin podatkowy. Ale niech to będzie wybór, a nie odkładanie tematu przez kolejne lata. Więcej o podatku: podatek od spadku i sprzedaż przed upływem 5 lat.

Najczęstsze pytania

Nie znalazłeś odpowiedzi? Zadzwoń — (+48) 733 998 111

Co mogę zrobić, gdy jeden ze spadkobierców nie chce sprzedać?
Masz trzy realne drogi. Możesz sprzedać wyłącznie swój udział — art. 198 Kodeksu cywilnego pozwala na to bez zgody pozostałych. Możesz złożyć do sądu wniosek o dział spadku i zniesienie współwłasności, co kończy współwłasność, ale trwa latami. Możesz też spróbować porozumienia lub mediacji, jeśli blokada wynika z obaw, a nie z uporu. Czego zrobić nie możesz: zmusić współwłaściciela, żeby podpisał akt sprzedaży całej nieruchomości.
Czy mogę sprzedać swój udział, gdy inny spadkobierca się sprzeciwia?
Zwykle tak. W świetle art. 198 KC udział jest Twoją własną wartością majątkową, więc sprzeciw brata, siostry czy kuzyna nie stanowi przeszkody prawnej — nie potrzebujesz ich zgody i nie masz obowiązku ich zawiadamiać. Przy domu i działce reguła ta działa bez wyjątku. Przy mieszkaniu rozstrzyga forma własności: odrębna własność zachowuje się tak samo, natomiast spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu wiąże się z pierwokupem po stronie współwłaścicieli i dłuższą drogą do aktu. Takich udziałów też nie odrzucamy.
Czy sąd może zmusić współwłaściciela do sprzedaży nieruchomości?
Nie wprost — sąd nie nakaże nikomu podpisania umowy sprzedaży. Może natomiast znieść współwłasność wbrew woli jednego z współwłaścicieli i zarządzić sprzedaż nieruchomości w trybie licytacji komorniczej, a uzyskaną kwotę podzielić między współwłaścicieli proporcjonalnie do udziałów. Efekt jest więc zbliżony do wymuszonej sprzedaży, tylko droga jest długa i cena zwykle niższa od rynkowej.
Jak długo trwa sprawa o zniesienie współwłasności i ile kosztuje?
Sprawa sporna trwa najczęściej od dwóch do sześciu lat, licząc z ewentualną apelacją. Zgodny wniosek potrafi zamknąć się w kilka miesięcy. Opłata sądowa od wniosku o zniesienie współwłasności wynosi 1000 zł, a przy zgodnym projekcie podziału 300 zł. Wniosek o dział spadku połączony ze zniesieniem współwłasności to 1000 zł, przy zgodnym projekcie 600 zł. Do tego dochodzi opinia biegłego rzeczoznawcy, orientacyjnie 1500–4000 zł, oraz koszty pełnomocnika, jeśli go zatrudnisz.
Czy sprzedaż licytacyjna to dobre wyjście?
Rzadko. Cena wywołania na pierwszej licytacji nieruchomości wynosi trzy czwarte sumy oszacowania, a na drugiej dwie trzecie — i to jest punkt wyjścia, nie gwarancja. Do tego dochodzą koszty egzekucyjne i kilka lat oczekiwania na całą procedurę. Dla wielu osób sprzedaż własnego udziału inwestorowi okazuje się szybsza i finalnie korzystniejsza niż czekanie na młotek komornika.
Co, jeśli nie mam kontaktu z jednym ze współwłaścicieli?
Brak kontaktu nie blokuje ani sprzedaży Twojego udziału, ani postępowania sądowego. Sprzedaż udziału na podstawie art. 198 KC nie wymaga niczyjego udziału poza Twoim. W postępowaniu sądowym dla osoby nieznanej z miejsca pobytu sąd ustanawia kuratora, a jeśli nieznany jest sam krąg spadkobierców, przeprowadza się wezwanie przez ogłoszenie. To wydłuża sprawę o kilka miesięcy, ale jej nie przekreśla.
Współwłaściciel mieszka w nieruchomości i nie chce się wyprowadzić — co mogę zrobić?
Nie możesz go wyeksmitować, bo jako współwłaściciel ma prawo do korzystania z rzeczy wspólnej (art. 206 KC). Możesz natomiast żądać dopuszczenia do współposiadania, wystąpić o sądowe określenie sposobu korzystania z nieruchomości, a przy korzystaniu z niej ponad swój udział — domagać się rozliczenia. Możesz też po prostu sprzedać swój udział i wyjść z całej sytuacji; zajęta nieruchomość obniża wycenę, ale nie wyklucza transakcji.
Czy sprzedaż mojego udziału pogorszy sytuację pozostałych spadkobierców?
Ich udziały pozostają nienaruszone — zmienia się wyłącznie osoba, z którą je współdzielą. W praktyce bywa odwrotnie, niż się obawiają: nowy współwłaściciel jest zwykle bardziej skłonny do konkretnego rozwiązania niż skłócona rodzina, więc sprawa rusza z miejsca. Jeśli dział spadku nie został jeszcze przeprowadzony, wchodzi w grę art. 1036 KC — analizujemy to na etapie dokumentów i układamy transakcję tak, żeby ryzyko po żadnej stronie nie powstało.

Przeczytaj przed podjęciem decyzji

Nasze uprawnienia:

Licencja pośrednika nieruchomości nr 28319
Kurator spadków nieobjętych nr 315
Zarządca sądowy nr 469